czwartek, 16 kwietnia 2015

Pan Ziombek.

Na początku był Pan Ziombek. Żył sobie w krainie nicości.. lubił odwiedzać za to różne miasta zawitał także do Poznania.. jako niespodziewany gość by popsuć mi sesję zdjęciowa. Nie udało mu się. Temperament Gosi i moja upartość zdusiły złośliwca i połamały mu wyimaginowane małe łapki i nóżki. (Za dużo Hannibala i Piły.. oj za dużo...)  Popiszczał. Popłakał mżawką. Zawiewał złośliwe włosy. Po czym... umarł. Koniec bajki. Za to zdjęcia z sesji mimo, Panda Ziombka wyszły całkiem przyjemnie i wiosennie...

 "Choćby wszyscy postanowili, że nie, wiosna i tak przyjdzie."
I przyszła..

Wiosenna Gosia. 







sobota, 28 marca 2015

Playing with Ghost.

Zabawy z duchami? Może niekoniecznie z duchami... co z aparatem i wolnym sobotnim wieczorem. Czasem dobrze jest nie marnować czasu, który się ma i spożytkować go np. nieco bardziej kreatywnie. Po dzisiejszym bardzo przyjemnym musicalu "Alicja w Krainie Czarów", granym przez grupę aktorską z Teatru Futryna, w Poznańskim Zamku, naszły mnie konkluzję dotyczące właśnie czasu, jak to zostało ujęte podczas spektaklu "Czas nie jest ani mój, ani Twój, tylko swój", a ja dodam tylko od siebie, że nie warto czekać na dane chwilę i żyć tylko tymi momentami z życia... warto wykorzystywać każdą daną nam sekundę i zamieniać ją w coś pięknego.

Ps. Cóż... może niekoniecznie w coś "pięknego" czego przykładem, są moje dzisiejsze zdjęcia... :p







niedziela, 22 marca 2015

Spacerowelove

Miło jest korzystać z ładnej słonecznej, choć mroźnej nieco pogody i wyjść w wolne popołudnie na spacer. Mimo, że na Cytadeli bywałam już parę razy, nigdy nie miałam okazji trafić do starego amfiteatru. Przepiękne, choć za razem smutne miejsce.









piątek, 20 marca 2015

Bananowa Panda

Pan Panda jest multi talented jak Pani Dorota i jej medieval dresses. Dzisiaj postanowiliśmy uruchomić blenderek i zrobić koktajl. Oczywiście Panda była moim małym pomocnikiem i dzielnie poskromiła krwiożercze banany, a Adrian operował magicznym pokrętłem tworząc owocowe wiry, efektem końcowym jest przepyszny napój... jak najbardziej miłe rozpoczęcie weekendu :) 




Mia: Adrian wytłumaczysz mi jedną prostą rzecz? 
Adek: Jaką..?
M: Po jaką cholerę włożyłeś chusteczkę nawilżającą do czyszczenia mebli do zamrażalnika? 
A: Bo wyciągnąłem jedną za dużo.. więc nie miałem co z nią zrobić... i włożyłem...

:zdezorientowana: 










sobota, 14 marca 2015

Kreatywnie z Pandą.

Czasem, kiedy na dworze jest jeszcze nieco pochmurnie miło jest wpuścić nieco wiosny do mieszkania. Właśnie tak postanowiliśmy zrobić z Pandą. Przepiękne tulipany umieściłam we własnoręcznie robionym wazoniku. Odrobina sznurka, słoika i kleju i Voila... wazonik na kwiatki gotowy, a wnętrze mieszkania od razu wydaję się być przytulniejsze i jaśniejsze :)





piątek, 9 stycznia 2015

Winter is coming...

Mimo wszędobylskiego chłodku czasem dobrze jest wygramolić się spod kołdry i spędzić dzień nieco aktywniej i kreatywniej. Wraz z moją uroczą modeliną - Karoliną, stwierdziłyśmy, że marznące łapki nam nie straszne i wyruszyłyśmy na sesję. Oto niewielka część efektów jakie udało Nam się uzyskać, oraz parę zdjęć, które zrobiłam podczas minionego tygodnia. A Wy jak radzicie sobie z nudą podczas gdy pogoda za oknem woła o pomstę do nieba.. i to dosłownie? :)













wtorek, 24 czerwca 2014

Wpadłam do króliczej nory.
Czekam aż Twoje ramiona pociągną mnie ku górze.
Albo roztrzaskam czaszkę o kamienie.
Opcję są dwie.

SADNESS.